Nazywam się Paweł Nojszewski, mam 28 lat. Moja przygoda z Nautilus?em rozpoczęła się latem ubiegłego roku, gdy na Placu Wolności zauważyłem stoisko klubu Nautilus. Tam właśnie spotkałem mojego obecnego trenera, Norberta i po dłuższej rozmowie z Nim postanowiłem, że warto zmienić coś w swoim życiu. Korzystając z darmowej dwumiesięcznej oferty promocyjnej zapisałem się na siłownię. Świetna atmosfera oraz profesjonalna kadra w dużym stopniu zdecydowały, że systematycznie uczęszczam tu do dziś.

Gdy zapisywałem się do klubu, ważyłem 102 kg przy wzroście 177 cm, ale zanim to się stało ok. 5 lat temu moja waga osiągnęła 118 kg. Już wtedy różnymi znanymi mi sposobami próbowałem zredukować wagę i udało mi się schudnąć do 112 kg. Pod koniec 2006 roku lekarze stwierdzili u mnie stwardnienie rozsiane. Minęło kilka miesięcy zanim dotarło do mnie, że trzeba bardziej dbać o siebie, bo z roku na rok może być coraz gorzej.

Przez pierwsze miesiące uczęszczania na siłownię ćwiczyłem 5 razy w tygodniu, gdzie w większym stopniu nastawiłem się na treningi aerobowe niż siłowe, chcąc szybko zredukować tkankę tłuszczową. Jazdę na rowerze oraz ćwiczenia na bieżni rozpoczynałem od wolnego tempa i marszu, gdyż próby biegania sprawiały mi ból w stawach oraz problemy z koordynacją ruchową. Wraz z utratą kilku kilogramów i poprawą kondycji ćwiczenia przeradzały się w szybki marsz, trucht oraz biegi interwałowe.

Konsekwencja w systematycznym spożywaniu posiłków podczas stosowania diety nisko węglowodanowej oraz ćwiczenia fizyczne pomogły mi osiągnąć obecną wagę 86 kg, która wciąż maleje.

Teraz w klubie Nautilus ćwiczę 3-4 razy w tygodniu stosując trening siłowy, ponieważ nie chcę być szczupły tylko umięśniony. Oprócz tego ćwiczę także w domu, w oparciu o poznane w klubie ćwiczenia (zwłaszcza na mięśnie brzucha) oraz gram w piłkę nożną ze znajomymi. Ruch stał się moim sposobem na życie i walkę z chorobą.

Wreszcie nie wstydzę się swojego ciała i dobrze się w nim czuję. Teraz kiedy znajomi pytają mnie, co jeść i jak ćwiczyć nie mam wątpliwości, że wygrałem. Jestem dumny z tego co osiągnąłem.

Paweł Nojszewski